Mateusz pytany o to zdarzenie mowi, ze duch zaczal go popychac, a pozniej ciagnal za nogi i dusil. Inni przytaczaja kolejne dzialania ZLEGO. Latajace lub toczace sie po podlodze talerze, otwierane okna, fala zimna.
- Kiedys przy mnie zaatakowalo Roberta, a on juz jest duzy chlop, ma 26 lat i latwo go nie przestraszyc - mowi Ewa Siembida. - Skoczylo mu na plecy i chlopak trzepal sie jak opetany, by to cos zdjac z glowy. A pozniej przelecialo na Mateusza. ZLY dyszy przy tym ciezko, jak by mial zaawansowany bronchit.
Comments are closed for this post